• Wpisów:646
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 23:18
  • Licznik odwiedzin:8 628 / 1735 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Usiadł na łóżku, a ona przysiadła koło niego. Przez chwilę siedzieli w niezręcznym milczeniu, wpatrując się w pusty stół, jedyne krzesło, wybrzuszone ściany i zapadnięty sufit. Potem, poruszając się niespiesznie, jak gdyby uczestniczyli w pradawnym plemiennym rytuale, niczym poganie, cementujący swą więź z nieuchwytnym, przerażającym Bogiem, nie wiedząc, czy ta ceremonia przyniesie im zniszczenie, czy dobry los, wyciągnęli się na wąskim łóżku i złączyli, on z pasją roznieconą przez alkohol, poczucie winy i żalu, a ona z miłością i czułością, i głęboką wiarą, że to spełnienie jest czymś dobrym, że przyniesie im obojgu szczęście. Pogodziła się z bólem doznawanym przez niewygojone jeszcze ciało, z okrucieństwem jego namiętności, jego brakiem wiary w nią, w siebie samego i w cokolwiek. Poznała bowiem ostateczną prawdę, że ze wszystkich znanych mu ludzkich istot potrzebował właśnie jej; jej wiary, ciała, zaufania i miłości, jaką do niego czuła.
 

 
ogarnąć się w 15 minut i wyglądać cudownie, wziąć ostatni, duży gryz tosta z dżemem , dać szybkiego buziaka facetowi marzeń z plakatu, wybiec z domu na ulicę nowego jorku, spędzić dzień w pracy , którą będę uwielbiać i wrócić do ciepłego , przytulnego domu . przytulić najsłodszego kota, walnąć się na kanapę włączając telewizor, złapać telefon i odczytać : zaraz będę , wychodzimy do kina skarbie . tak , właśnie tego chcę za 10 lat
 

 
Ta historia zaczęła się jak każda inna o miłości . Najpierw wielkie uczucie , czułe słówka , nadzieja że to właśnie to .Nagle czar pryska pojawia się rzeczywistość w szarych odcieniach i myśli, o których lepiej nie myśleć . Ciągłe łzy za każdym razem gdy kolejna spada ma się nadzieję że to już ostatnia, bo przecież kiedyś skończyć się muszą . – ale jak na złość jest ich coraz więcej . Każdego dnia udaje się silną , że to co było nie wróci. Jednak każdy powrót do domu powoduje smutek , te ściany przesiąknięte żalem. Co noc wspominasz te chwile kiedy uśmiech gościł na Twych ustach i nagle czujesz że poduszka cała we łzach, nie radzisz sobie już zaś myślisz o najgorszym. Przyjaciele też mają dość ciągłego wysłuchiwania jak to cierpisz. Nie rozumieją tego bólu. A Ty czujesz się się jeszcze bardziej sama i samotna.. Dni zlewają się , każdy wydaje się taki sam. I nagle czujesz że musisz coś z tym zrobić, ogarniasz się , wychodzisz ,uśmiechasz się do ludzi i nagle czujesz że nie warto było tak kochać, ale obiecujesz sobie, że nie zapomnisz o Nim i o Tym uczuciu przez które tyle cierpiałaś i o tych kilkunastu przepłakanych miesiącach.
 

 
Zacznijmy od tego, ze jeżeli myślisz, iż mnie znasz, to jesteś w błędzie, kurewskim błędzie . Bo siebie nie znam nawet ja. A więc posłuchaj. Każda twoja krytyka uderzy we mnie z potrójną mocą i odciśnie po sobie palący ślad, który będzie sie we mnie ropił i doskwierał mi. Każde twoje negatywne słowo będę ciągle przyswajać na nowo, rozkładając je na cząsteczki i katując się nim. Kiedy cała bedę chciała cię przeprosić, nie zrobię tego wprost. Będę się bała, że mnie odrzucisz. Nie uśmiechnę się pierwsza, nie podam ręki na zgodę. Zbyt przerażona jestem, że zadrwisz ze mnie albo się odwrócisz. Pod żałosną maską obojętności ukryję prawdziwe uczucia. A ty będziesz myśleć, że jestem zimną suką bez serca. A tak naprawdę czuję więcej, niezależnie od tego, jak sobie wyobrażasz moje uczucia. Nigdy nie okażę ci, jak wiele dla mnie znaczysz. Tylko dlatego, że nie potrafię i boję się twojego odtrącenia. Nie pozwolę ci zauważyć, że mnie skrzywdziłeś. Nie okażę ci wdzięczności za to, co dla mnie robisz. Będę blisko ciebie, będę twoją podporą dotąd, aż zaufasz mi głęboko. A ty szybko uwierzysz, że również posiadasz moje zaufanie. Ale ja nie ufam nikomu. Nie będę ci patrzeć w oczy, boję się, ze mnie zdemaskujesz. Nigdy nie powiem ci w twarz, ze cię kocham. Nigdy. Będę ci kłamać prosto w twarz, jednocześnie kłamstwem gardząc. Bezwiednie będę tobą manipulować. Nie muszę używać siły, słowami ranię jak nikt. Ale przysięgam, że nigdy nie chciałam cię skrzywdzić. Przysięgam !Będę twarda, zimna, obojętna i chamska, a ty będziesz przekonany, ze mnie znasz. Aż w końcu mnie znienawidzisz, a ja……ja wciąż będę cię kochać, bojąc się ci to powiedzieć
 

 
Kochamy, tracimy, pragniemy, żałujemy, wracamy, tęsknimy, zakochujemy , nienawidzimy, lubimy, przyzwyczajamy, spożywamy, spóźniamy, piszemy, gramy, myślimy, umieramy, nadużywamy, palimy, pijemy, uzależniamy, upajamy, radujemy, smucimy, śmiejemy, płaczemy, rozpaczamy, uczymy, śpiewamy, myjemy, biegamy, jeździmy, tańczymy, mokniemy, opalamy, znosimy niewygody, zarabiamy, bankrutujemy, machamy, dotykamy, przytulamy, całujemy, krzywdzimy, naprawiamy, niszczymy, nucimy, gotujemy, znęcamy, rozmawiamy, krzyczymy, smsujemy, dzwonimy, wylegujemy się, śpimy, kradniemy, oddajemy, nie zgadzamy, sprzeciwiamy, dyskutujemy, śnimy, przebywamy, wychodzimy, zamykamy, …Znikamy.
 

 
Wiem, że już nigdy nie będzie tak perfekcyjnie jak było. Zmieniłam się. Zmieniło mnie Jego odejście, tak bardzo bolące. Zmieniły mnie bezsenne noce, łzy i tęsknota. Po długim czasie przestałam sobie zadawać pytania dlaczego odszedł. Zaczęłam żyć chociaż było to trudne, przecież miałam jeszcze dla kogo. Dla przyjaciół, którzy mnie nie opuścili. Najgorsze były wieczory i noce. Wtedy wracało wszystko. Do dziś chwilami wraca tylko z jedną różnicą. Nie kocham Go już ale mi zależy. Tylko tyle. Mam dystans do Niego. Nikt nie zwróci mi tamtych chwil. Czas biegnie nieubłaganie. Nieodwracalne decyzję z którymi czas się pogodzić.
 

 
- co byś zabrał na bezludną wyspę ? - a ile mogę wziąć ? - dwie rzeczy. - zabrałbym Ciebie i lampę z dżinem. Dżin spełniłby moje trzy życzenia. pierwszym byłaby wielka willa, drugim zapasy żywności, a trzecim złota rybka. złota rybka spełniłaby moje kolejne trzy życzenia. W pierwszym poprosiłbym o wieczną młodość dla Ciebie, w drugim o wieczną młodość dla mnie, a skoro mam Ciebie to nie muszę prosić o szczęście, więc moim ostatnim życzeniem było by to, aby nikt nas nigdy nie znalazł.
 

 
Czasami mam już wszystkiego dość. Bezsilność, spowodowana szarą codziennością, budzi ukrytą wewnątrz mojej duszy agresję. Lecz na dźwięk sms'a czas zatrzymuje się. Gdy czytam kilka słów wystukanych w pośpiechu od niego na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Może to i absurd. Szczerzyć zęby do ekraniku komórki. A jednak będę to robić nadal, byleby tylko on zechciał znów do mnie napisać.
 

 
przyjaciel. to ktoś kto wesprze Cię. poznaje Twój nastrój po głosie. jest przy Tobie w złych i dobrych momentach. niekiedy rozumie Cię bez słów. nawet jeśli wie, że nie masz racji, stanie za Tobą murem. potrafi Ci wybaczyć, gdy popełniasz błąd nie zraża się do Ciebie, zostaje na zawsze. bo jest drugą częścią Twej duszy, tylko w drugim ciele.
 

 
mieliśmy razem wf , ćwicząc koło waszej klasy facetka kazała nam wykonać ćwiczenie gdzie trzeba było wypiąć się do tyłu . gdy wykonywałam to ćwiczenie , podszedłeś do mnie , położyłeś rękę na moim biodrze i powiedziałeś : nie wypinaj się tak kochanie , kumple patrzą . spojrzałam Ci w oczy , a w nich aż kipiało zazdrością .
 

 
staliśmy w szkolnym sklepiku. byłam z moimi kumplami w kolejce po jakiś zapas na religię. wtedy za mną stanął On ze swoimi. jako zawieszkę do torby miałam zaczepione kapsle od Tymbarków . poczułam jak ktoś ciągnie mi plecak hałasując nakrętkami. ' wylosujemy sobie którąś ' powiedział, po czym przeczytał ' te dwa słowa dziewięć liter ' serce zabiło mi jak oszalałe spojrzałam w jego wielkie oczy , a on po krótkim zastanowieniu powiedział ' ruchaj się ? ' odwróciłam się napięcie mierząc go wzrokiem. zaczął losować drugiego po czym przeczytał ' to da się zrobić ' . zaczął się śmiać jak idiota , a wychodząc ze sklepiku zaczepił tą plastikową sukę z tekstem ' musimy to zrobić mała, dzisiaj ' . kumpel przytulił mnie mówiąc ' zapomnij o Nim, to już przeszłość mała, weź sobie coś wylosuj ty ' wyciągnęłam pierwszy lepszy kapsel po czym przeczytałam ' on kocha ' ...
 

 
Siedziała na parapecie i patrzyła przez okno. Wciąż rozmyślała. ' Dlaczego ? Dlaczego to właśnie wybrał ją, a nie mnie ? Co ona ma w sobie, czego mi brakuje ? ' Jej pokój był wypełniony jego zdjęciami, a każdy miś nosił jego imię. Zamącił jej w głowie, a potem tak po prostu zostawił. Jak ona się wtedy czuła? Nie mogła odpędzić się od tych myśli. Gorzka łza spłynęła jej po policzku. W końcu nie wytrzymała. Jej uczucia momentalnie się zmieniły. To już nie była rozpacz. To był gniew. Żyły zaczęły jej szaleńczo pulsować. Bez większego namysłu otworzyła okno, po czym weszła na nie. Krzyknęła tylko: 'Kuuuuurwaaa! Jakie życie jest piękne! i skoczyła. Już nikt nie był w stanie jej pomóc. Przyszedł w końcu odwiedzić jej grób po raz pierwszy i ostatni. Położył na nim jedną, białą, symboliczną różę oraz kartkę, na której napisał ' Przepraszam! ' i odszedł. Nie mógł żyć ze świadomością, że to przez niego ona zginęła. Wziął sznurek i powiesił się. Jednak za nim to zrobił z czułością powiedział ' Czekaj tam na mnie skarbie!
 

 
`Poznałam go na dyskotece. Od razu mi sie spodobał. Kiedy z nim tańczyłam, czułam motylki w brzuchu, a jego spojrzenie sprawiało, że dostawałam gęsiej skórki. Pisaliśmy ze sobą, spotykaliśmy sie na kolejnych imprezach. Z każdym dniem byłam bardziej zakochana. Uzależniona od jego oczu, uśmiechu, zapachu... Pewnego dnia zdobyłam sie na odwagę i postanowiłam odpowiedzieć mu o swoich uczuciach. Zignorował to. Nasz kontakt ograniczył sie do minimum. Cierpiałam z tego powodu, bo nikt nie potrafił mi pomoc. Na kolejnych dyskotekach przechodził obok mnie obojętny, zupełnie jak gdyby mnie nie znal. Z czasem pogodziłam sie z tym. Nie potrafiłam na niego wpłynąć. Pewnego dnia zadzwonił do mnie jego brat, powiedział, ze ten leży w szpitalu, miał wypadek i bardzo prosił bym go odwiedziła. Bez chwili zastanowienia wsiadłam w taksówkę i pojechałam do szpitala. Przed szpitalem czekał na mnie jego brat. Zaprowadził mnie do sali, w której leżał mój ukochany. Kiedy ujrzałam go w takim stanie wpadłam w histeryczny płacz. Zostałam z nim sam na sam. Jednak on ciągle spał. Nagle poczułam jak lekko ściska moją dłoń. Otworzył oczy i powiedział; -dzisiaj odejdę, lecz chciałem byś wiedziała, że ja też cie bardzo kocham...`
 

 
kocham przychodzić do domu ze świadomością że przede mną dwa dni wolnego. rzucam torbę w kąt. przebieram się swoje ulubione getry, za duża koszulkę o kilka rozmiarów, a długie włosy, które opadają mi na ramiona związuję w kitkę. robię sobie mega kubek kawy z bitą śmietaną. odpalam laptopa i cieszę się właściwie sama nie wiem czym. lubię takie momenty
 

 
Spotkali się tam gdzie zawsze o tej samej porze. 01.04 . na śmierć zapomniał, że dziś Prima Aprilis i jego kochana myszka będzie chciała zrobić mu psikusa. Podszedł do niej i chciał pocałować ale ona odsunęła się na krok i dodała, że muszą poważnie porozmawiać. Jej mina nie wróżyła nic dobrego .. Usiedli i wtedy ona zaczęła " Wiesz.. muszę Ci o czymś powiedzieć . Tylko nie krzycz. " Przerażenie w oczach chłopaka było ogromne .. "Jestem w ciąży" dodała po czym po jej policzkach popłynęły wymuszone łzy, była znakomitą aktorką. On nie powiedział nic.. Wstał i odszedł. Nie był gotowy na to, żeby zostać ojcem, ukończenie szkoły , studia, kariera. Nie teraz. Ona postanowiła potrzymać chłopaka jeszcze parę minut w niecierpliwości i wysłać sms-a " Prima Aprilis". Doszła do domu. Wchodząc nacisnęła wyślij. Nie odpisał jej .. pomyślała, że pewnie jest wściekły i nie ma ochoty z nią rozmawiać .. ale on . Popełnił samobójstwo . A głupi żart stał się życiowym horrorem ..
 

 
W bajce? Już ja wiem o jaką bajkę Ci chodzi... Tę, w której najpierw dotkniesz mnie swoją czarodziejską różdżką, swoim laserowym mieczykiem, a ja oczywiście będę wyć z rozkoszy, bo jakże inaczej, tak? A potem spędzę resztę życia modląc się, żeby cię zbyt szybko nie dopadł middle-age crisis, bo to, że dopadnie, mogę obstawiać w ciemno. Tak jak to, że wrócisz pewnego dnia do domu w hawajskiej koszuli, bermudach, z 16-letnią córką znajomych pod pachą, mówiąc: „Kochanie, poznaj, to jest moja nowa żona... Nie, nie bój nic, przecież po tylu latach nie wyrzucę Cie na bruk, nadal możesz z nami mieszkać, pod warunkiem że weźmiesz na siebie pranie, sprzątanie, gotowanie i robienie nam pedicure, kiedy będziemy się kąpać w wannie”... W dupie mam taką bajkę
 

 

Cześć jestem chłopakiem: najpierw z tobą poflirtuje, potem zawrócę ci w głowie, będę z tobą pisał bo przecież na początku tak trzeba, będę zaczepiał twoje koleżanki i gadał z nimi o tobie, będę ci kłamał, potem będę cie zawracał w głowie do tego stopnia ze się we mnie zakochasz, uszczęśliwię cie na jedna noc, ale na następny dzień będę cie porostu ignorować, będę przychodził do ciebie tylko wtedy kiedy nie będę miał przyjaciół, a teraz najlepsza partia tego jest że, nie możesz nic zrobić nic kompletnie nic, a wiesz czemu? bo się we mnie zakochałaś, głupia..
 

 
Musze pogodzić się z tym, że są kobiety ode mnie lepsze. Nigdy nie będę miała pięknych włosów, a białą bluzkę zawsze poplamię. Taka już jestem.
 

 
dowiedziałam się dzisiaj że mój najlepszy kumpel ma dziewczynę. powinnam się cieszyć że jest szczęśliwy, ale w sumie nie wiem czemu, straciłam humor, byłam zła, chciało mi się płakać, nie miałam ochoty z nim w ogóle gadać. przecież go nie kocham, nic do niego nie czuję.
  • awatar Irresistible <3: Ostatnio miałam identyczną sytuacje. Wiesz...chodzi o to, że boimy się tego, że ich stracimy i nie będziemy a pierwszym miejscu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
buszowaliśmy właśnie po centrum handlowym, standardowo objęci zaglądaliśmy do każdego sklepu. - o nie, muszę do toalety. - oznajmiłam wychodząc z h&m. - znowu chce ci się sikać? no weź, piłaś tylko litrową pepsi.. -nie, nie o to chodzi. mam odruch wymiotny gdy widzę te wymalowane szóstoklasistki naśladujące galerianki
 

 
Ja jebie. Nie ogarniam Cię chłopczyku. Raz jesteś zajebiście czuły, za chwilę oschły i wredny. Raz się promiennie uśmiechasz, a po kilku chwilach krzywisz mordę. No co jest kurwa ? Czyżbyś okres miał ?!!
 

 
Spotkali się. Ona miała go po prostu w dupie. Miała na niego wyjebane. Przeszło jej. On? Nadal za nią szalał. Usiedli na krawężniku, chciał ją pocałować. Odepchnęła go. Jedyne co powiedziała to -'nic z tych rzeczy, wyleczyłam się z Ciebie- nie spierdol tego!' Poprawiła sznurówki w skejtach, wstała, uśmiechnęła się, poprawiła czapkę i ruszyła na desce w stronę swojego wybranka. W poszukiwaniu tego jedynego.